Jak tylko znikamy na dłużej z domu sąsiedzi i/lub krasnoludki podrzucają nam:
a) brudne naczynia po przynajmniej 10 osobowej rodzinie
b) ubrania do prania na 20 pralek
c) i te 20 pralek potem do wyprasowania (tylko dlaczego większość sąsiadów posiada dzieci z rozm. 74 i męża lubiącego
koszule).
Paskudne sąsiedztwo, aż strach wyjść na spacer, bo kurz na meble jeszcze dorzucą.
przez okulary
sobota, 12 maja 2012
wtorek, 8 maja 2012
Ogarniamy nowe
choć doskonale nam znane.
Odwiedzać a zostać na stałe - ogromna różnica.
Z niedowierzaniem oglądam nowy dowód osobisty Męża.
Przeprowadzkę pod wezwaniem JANA Niezbędnego zakończyliśmy 2 maja.
Poznajemy zalety i wady starego budownictwa.
Nowe ma już nazwę. Kotłownia. Już się przyjęła wśród znajomych.
Ja proponowałam oborę lub wysypisko, ale nie zostałam poparta.
I najważniejsze, dzisiaj 0SIEM miesięcy minęło
Odwiedzać a zostać na stałe - ogromna różnica.
Z niedowierzaniem oglądam nowy dowód osobisty Męża.
Przeprowadzkę pod wezwaniem JANA Niezbędnego zakończyliśmy 2 maja.
Poznajemy zalety i wady starego budownictwa.
Nowe ma już nazwę. Kotłownia. Już się przyjęła wśród znajomych.
Ja proponowałam oborę lub wysypisko, ale nie zostałam poparta.
I najważniejsze, dzisiaj 0SIEM miesięcy minęło
środa, 25 kwietnia 2012
Subskrybuj:
Posty (Atom)